marónowe próby pisania

bo pisać każdy może…

wybiegam ją w lesie

leave a comment »

Holandia*. Czy możliwe, że w kraju tym zostawiłem cały swój zapał do wszelkiej aktywności? Po wspaniałych wakacjach wróciłem do polskiego codziennego życia i utknąłem w dziwnej niemocy. Jestem w ulubionym Trójmieście, byłem w rodzinnej osadzie nad samiuśkim morzem. I tu, i tam.. ta sama dziwna niemoc. Eskaem.pl czeka. Projekty pootwierane wyświetlają się na monitorach komputera. W głośnikach częściej Tori Amos niż Pawilon czy świeżo poznane The Bishops, za oknem lato a we mnie ta cholerna niemoc. Nawet nie skorzystałem z zaproszenia na koncert Możdżer / Suchanek – a to już wstyd. Idę wybiegać do lasu swoją niemoc.. wrócę i ma wrócić ze mną też zapał. Przecież muszę działać, przecież mam co robić – na wszystkich życiowych frontach.

*Holandia spodobała się bardzo.. Rotterdam, Haga, Amsterdam, nawet plaża w małym Monster, i te ich rowerowe życie.


Reklamy

Written by recektoretworza

Lipiec 22, 2009 @ 4:15 pm

Napisane w ot życie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: