marónowe próby pisania

bo pisać każdy może…

świnia zgubiła pracusia!

leave a comment »

dziś, jak nigdy, wyjątkowo smakuje mi Balmorhea i nie posłodzona herbata malinowa. W krókich przerwach między utworami przez uchylone okno słychać miasto. Słychać je mimo ochronnej ściany lasu. Czasem chciałbym by drzewa zniknęły, by moje mieszkanie było bardziej w mieście, bliżej kolejki, centrum. Wystarczyłoby tylko na mapie zaznaczyć zielony obszar najbliższy blokowi przy ulicy o nazwie snobistycznego kwiatu, wcisnąć delete i już – mieszkam gdzieś między Redłowem a Wzgórzem.

po tygodniu wakacji nie potrafię zmobilizować się do działania. Nie słucham sam siebie. Do kalendarza wpisuje sobie różne rzeczy, których później nie realizuję.
Pierwszego dnia w pracy, po przerwie, starczyło mi sił na przeczytanie kilkudziesięciu maili, odpisanie na mniej niż 10, wykonanie kilku telefonów i wypicie 4 kaw – dlaczego piję kawę, mimo iż ostatnio nawet mi nie smakuje? I choć dopiero co wróciłem z urlopu, już nie mogę doczekać się weekendu. Gdzie podział się człowiek pracy? Czyżby zgubił się na którymś z lotnisk, w którymś pociągu czy autobusie? Halo, pracusiu – gdzie jesteś? Wróć! Przecież jest masa rzeczy do zrobienia!

wciąż niesamowite jest dla mnie to, jak pisanie przestało być dla mnie czymś naturalnym. Każde zdanie poprawiam, niektóre kasuje już po kilku pierwszych słowach.

Przypomniało mi się nagle o mailu od tajemniczej nieznajomej. Świnia ze mnie – nie odpisałem – a powinienem to zrobić.

Reklamy

Written by recektoretworza

Wrzesień 23, 2010 @ 6:53 pm

Napisane w ot życie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: