marónowe próby pisania

bo pisać każdy może…

Facebook. Lubię to!

leave a comment »

mam na imię Marek i jestem w pewnym stopniu uzależniony od komunikowania się z ludźmi przez internet. Robię to za pomocą gmaila, facebooka, bloga, w godzinach pracy przez gg. O ile za pomocą gmaila i gg komunikuję się bezpośrednio z wybranymi osobami, to na fb uzewnętrzniam się pół publicznie. Piszę co robię w danej chwili, czasem co zrobię za chwilę albo co już zrobiłem. Komunikuję o tym, co mi się podoba, co czuję albo czego nie czuję, co mnie denerwuje, a co cieszy. Robię to za pomocą krótkich komunikatów tekstowych układając słowa w krótkie formy, które trudno nazwać zdaniami – robię to po swojemu, dzieląc się sobą ze światem – ‚e-światem’, który sobie sam stworzyłem, przyjmując bądź zapraszając wybrane osoby.

Dziś zostałem oskarżony o infantylność (kurde, stwierdzenie, że jestem infantylny chyba nawet mnie cieszy!). Osoba, którą znam x-lat stwierdziła, że nie rozumie dlaczego na tablicy piszę, że wstałem o 9 a nie o 5, że ubieram buty i idę z psem na spacer, zastanawiając się po co informuję (ja i inni ludzie) wszystkich o prozaicznych rzeczach. Trochę się zastanawiałem nad tym zapytaniem. Trochę!? Cały dzień! Teraz jestem gotów na odpowiedź. Świetny temat na posta, taki prawie felieton.
Informuję bo jestem pewnego rodzaju ekshibicjonistą. Jestem egocentrykiem, który lubi skupiać na sobie uwagę innych. Jestem też trochę narcyzem, bo lubię sam siebie i piszę te wszystkie pierdoły po to by  uzmysłowić sobie samemu  z czego składa się moje życie – to tak jakbym napisał sam siebie, a potem mógł przeczytać jaki jestem. Informuję, bo lubię interakcję. A pisząc, że wstałem o 9 a nie o 5, przekazuję zaszyfrowaną wiadomość, dla wybranych ludzi, którzy znają mnie lepiej niż inni – bo tym samym informuję ich, że w piątek, gdy normalnie cały świat pracuję, mam wolne i mogę spać dłużej niż codziennie, że miałem w końcu szansę się wyspać. Pisząc, że ubieram pogryzione buty i idę z tym co je pogryzł na spacer, chcę powiedzieć, że pomimo, iż żre mi buty (których zawsze mam deficyt)  będę uwielbiał swojego psa.

Dziś czytając wiadomość pełną zapytań i chyba również braku zrozumienia, poczułem się zbity za to, że jestem otwarty na świat i że się siebie nie wstydzę. Facebook jest po to by dzielić się z ludźmi swoją myślą i czynem. Może robię to aktywniej niż inni, może bardziej osobiście, ale wyżej już to uzasadniłem. Tak, jestem może dziwny, ale takiego siebie właśnie lubię.

Ja też czegoś nie rozumiem. Nie rozumiem ludzi, którzy mają konta na fb i siedzą cicho jak myszki. Obserwują i nic nie piszą. I nie pomoże mi w zrozumieniu ich tłumaczenie, że np. wysyłają tylko wiadomości prywatne lub gadają na chacie, bo do tego są inne narzędzia. Facebook, to facebook. Tu się w pewien sposób żyje, rozmawia, zwierza i dyskutuje. I jeszcze jedno, nie chcę nawet słyszeć, że facebook to oderwanie od rzeczywistości, przeniesienie się do wirtualnego dziwnego świata! Nie, to raczej zbiorowe wysyłanie smsów. Masowe komunikowanie się z ludźmi, z którymi w większości mam też kontakt realny, a nie tylko internetowy.

Facebook. Lubię to!

postem tym wcale nie wypowiadam wojny wszystkim ludziom, którzy myślą inaczej niż ja, w tym również Tobie. Dostałem dziś po prostu dobry temat. Dzięki za bodziec.

Reklamy

Written by recektoretworza

Luty 6, 2011 @ 1:22 am

Napisane w ot życie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: