marónowe próby pisania

bo pisać każdy może…

krótka pozytywna o Streetwaves notatka

leave a comment »

czas zasuwa – i to jak! Tydzień temu o tej porze spinałem się Streetwaves’em i pewnym plakatem. Po pracy każdą wolną chwilę poświęcałem tym dwóm sprawom. W pracy z resztą też jakoś lekko wcale nie było (zasadniczo nigdy nie jest). Dziś jest już prawie tydzień po ‚Streecie’.. i właściwie nie wiem jak minął poniedziałek, wtorek, środa..

Streetwaves to, obok Narracji, druga z moich najulubieńszych gdańskich imprez kulturalnych. Niesamowita przez to, że pozwala odkrywać. Poznawać miejsca i ludzi. Magiczny Nowy Port czy dziwne w swej ‚konstrukcji’ Stogi. Ludzi, którzy zapełnili gościnnie tę imprezę i tych, którzy na co dzień tworzą te miejsca. Muzyka, wystawy, instalacje i te wszędobylskie za dnia dzieciaki z prawdziwych podwórek! Przestraszony kot szukający schronienia, wbiegający do domu przez pionowo uchylone okno (co kot, to kot). Opuszczone budynki, bocznica kolejowa i jeszcze raz muzyka. No i zostałem marzycielem chodzącym z głową w chmurach wśród dmuchawców, biorąc udział w widowisku/słuchowisku, które na zewnątrz – gdy nie było się w chmurach – musiało wyglądać jak najbardziej chora choreografia do równie niezdrowego przedstawienia (jak słusznie zauważyła pewna panna J.) – cudowne!

Najdziwniejszego uczucia doznałem na Przeróbce. Wysiadając prawie w samo południe z tramwaju od razu trafiłem w wir Streetwaves. Potem bez potrzeby mapy podążałem falą ulicy do punkty kulminacyjnego.. Koncert Loco Star zamknął przeróbkową część imprezy.. trzeba było wrócić do przystanku tramwajowego, i… i właśnie tu zaczęło się to uczucie. Idąc z nurtem Streetwaves kroczyłem kawałkiem Gdańska pełnym ludzi, szumu, muzyki.. zmierzałem od wydarzenia do wydarzenia. Wracając szedłem codziennie smutną dzielnicą, choć porządnie doświetloną przez słońce. Dziwne.. w jednym kierunku ful atrakcji, w przeciwnym całkowity spokój. To same, ale jakby całkiem inne miejsce – całkiem różne, dwie Przeróbki.

Jak niebiosa pozwolą to w przyszłym roku oczywiście uczestniczę w tym przedsięwzięciu. Warto. Warto się tak kulturalnie zmęczyć raz na jakiś czas.

Reklamy

Written by recektoretworza

Maj 26, 2011 @ 7:31 pm

Napisane w Uncategorized

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: