marónowe próby pisania

bo pisać każdy może…

niedziela

with one comment

Tydzień temu wymyśliłem kolejny w swoim życiu festiwal. Tym razem chciałbym, by udało się go zrealizować. Na razie ustaliłem, że będzie otwarty na swoich odbiorców, którzy poniekąd mają być jego twórcami. Wymyśliłem też nazwę, która jest tak prosta… czy jest sens właściwie o nim pisać? Do momentu, w którym nie zacznie być może się realizować chyba nie… to po co to piszę?! Czyżby w ramach postanowienia, że postaram się znowu ‚pisać’?

Pogodziłem się z korporacją, chyba i chwilowo, ale… może właśnie ten stan pozwala mi myśleć również o innych, bardziej przyjemnych sprawach. I bardzo rozmiękcza mnie od środka dziś Bon Iver. Tak bardzo, że nie potrafię skupić się na pisaniu. Te najlepiej wychodzi mi ciemną głuchą nocą. Muzyka nie zwiększa moje koncentracji, raczej ją absorbuje.. odbiera rozum i wygłusza myśli.

Gdynia. Dziś po raz kolejny zaczarowała mnie swoim dziwnym miejskim spokojem i tym zadbanym niewielkim parkiem na Kamiennej Górze. Nigdzie w Trójmieście nie ma trawy bardziej zachęcającej do siadania na niej. Właśnie ten trawnik, w tym parku + bulwar, śródmieście.. sprawiają, że definitywne podjęcie kroków prowadzących do przeprowadzenia się do miasta za Sopotem jest trudne. Cholernie trudne. Gdynia jest bardzo wygodna, łatwa w eksploracji.

‚hipnotyzer’ poniżej..

Reklamy

Written by recektoretworza

Październik 2, 2011 @ 7:40 pm

Napisane w Uncategorized

Jedna odpowiedź

Subscribe to comments with RSS.

  1. Bon Iver to coś strasznie pięknego:)

    krzachura

    Październik 3, 2011 at 4:26 pm


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: