marónowe próby pisania

bo pisać każdy może…

pracoholizm?

with one comment

czy to, że jutro udaję się na wcale nie długi urlop jest wytłumaczeniem, by pracować dla korporacji do 2 w nocy? Wmawiam sobie, że tak. Kurde, serio lubię swoją pracę.. mimo iż przez cały dzień wszystkich przeklinam głośniej lub ciszej, mam na twarzy wszystkie możliwe grymasy i ubieram każdy rodzaj swojej miny, od radości po ultra smutek, i mimo iż wkurza mnie wschodni burdel w prowadzeniu inwestycji . Zdaję sobie sprawę, że jestem coraz bardziej korpo-trybem, i martwi mnie to, że przestaje mi to przeszkadzać, ale mimo wszystko.. lubię ją. Lubię tych ludzi. Lubię to miejsce, mimo iż jest tak cholernie daleko od gdyńskiej mej noclegowni. 
I przepraszam tych wszystkich, na których czasem warczę w pracy.  To, że pozwalam sobie na to jest dowodem na to, że czuję się wśród Was dobrze i swobodnie – serio.

I jest jeszcze jedno, dzięki tak absorbującej pracy nauczyłem się doceniać weekend i brudne lenistwo (blondyna, wiesz o czym piszę, co nie?;) Szlag, czy ja jestem już pracoholikiem, czy raczej ma dopiero na niego zadatki?

A w tej Pani się lekko zauroczyłem.. przedstawiam Wam, Myrrę Rós

jutro o tej porze będę kimać w Niderlandach, w ich łagodnej wilgotnej zimie. 

Reklamy

Written by recektoretworza

Styczeń 17, 2012 @ 1:19 am

Napisane w ot życie

Jedna odpowiedź

Subscribe to comments with RSS.

  1. Można uśmiechnąć się do notki? bo się uśmiechnęłam…

    Ivt

    Styczeń 17, 2012 at 10:32 pm


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: